Archiwum kwiecień, 2008
Praga, 7.04.2008
Stałem w podcieniach kamienic na placu Małostrańskim i patrzyłem na pierwsze krople padającego deszczu. Mozaika chodnikowa ułożona we wzór, nie wiem czy niezmienny od stulecia wydawała się być niemym zaświadczeniem, że są jednak miejsca nawet we współczesnym świecie gdzie wszystko jest uporządkowane i myśl i spokój oraz samopoczucie nie są niepotrzebnie zakłócane.
A potem wyszło słońce i pozostałe dni po tym wyczerpującym wyjaśnieniu były już ciepłe.