[17]
Strona, ta najczęściej używana w kajeciku, w większości poodkreślana.
Najważniejsze ślubne sprawy wyglądają na załatwione. Pora chyba – jak przystało na blogową parę z onlajnu – zrobić sobie ślubną okładeczkę na bloga
Chyba mam ciśnienie, tak zwane przedokolicznościowe.
A ono dziwnie koegzystuje ze spokojem.
A zgapię sobie od żony odliczanie
Trackbacki/pingbacki
Komentarze
Skomentuj
Musisz być zalogowany żeby móc skomentować ten wpis.
o, jaki ładny ID się zrobił :D
to ten dzień na 5.08 przypada?…sieRPień;-))) Radość i Pieniądze;-)…nie żebym jakaś przesądna była;-))) powodzenia i wszystkiego dobrego zyczę juz teraz bo ja 5.08 dzieciatko do szpiatala na badania zawieźć muszę więc głowę pewnie stracę. A tu takie uroczystości;-))
A ja Ciebie całkiem inaczej wyobrażałem. Myślałem, że jakiś wątły, chudziutki, młodziutki facet uległ wpływowi Tej Kobiety. A tu proszę. Widać, nie zastałem was. Jeżeli macie werandę, to na niej powino teraz płotno leżaka wzdymać sie od wiatru. Gdzie teraz idziecie?
Szalejecie z tymi spleszami ;o)). To ja nie mogę tym razem powiedzieć, że zaskoczony jestem … szperając w digarcie na-kogoś-gdzieś-kiedyś-podobnego wpadłem …
nie trać głowy bo to nic nie da :)podoba mi się ta koncepcja z radością i pieniędzmi :)
to Ty wyobrażasz mnie? :o :)
czuję się jak poligon ;D
to na pewno była jakaś przypadkowa zbieżność wyglądów ;)
No stary, wielka chwila przed toba! Trzymaj sie, tylko spokoj cie ratuje ;)A linka juz naprawilem :) Blad w sztuce, sory :)ilovemywork.blog.onet.pl
i takiego cudownego spokoju aż do ślubu życzę :-)
dzięki za poprawkę :) a co do onej chwili to jedyne co mnie (odrobinę) martwi to budżet, ale i to zwalczę :)
i po też; czy po nie? :p
no ej, jakieś zawirowania przyjemne też chyba muszą być, czy nie?? ;-)
spokojne zawirowania :p
Niech będzie: spokojne przyjemne zawirowania :-) ale dopiero po ślubie ;-). pzdr!!
nie rozumiem tylko jednego, już niech będzie, że jesteście szczesliwym prawie-małżeństwem z bloga, że się tu poznaliście i zakochaliście i w ogóle- okej. ale po co, skoro mieszkacie razem, rozmawiacie ze sobą za pomocą komentarzy? to już przesada. pewnie jeszcze jedno siedzi w kuchni z latopem na kolanach a drugie gdzieś w pokoju i gadacie ze sobą na gg. no wybaczcie…
wybacz ale pozwolę sobie zauważyć, że nadinterpretujesz zaistniałe komentarze do notki – to taki żarcik podsuwany na kartce był, jeżeli już mam to wprost wykładać :p