Ziemia obiecana
Współczesne wiatraki wyznaczają ową ziemię obiecaną, promise land który niektórzy zowią heimatem, w krajobrazie, mogło by się wydawać, że identycznym, niewiele różniącym się od ziem graniczących. Widać jednak tutaj i wiatr i energię jakąś niespożytą i to właśnie mnie niesamowicie napędza. Niezależnie od tego jakim językiem mówią miejscowi.
Mam wrażenie, że wyszedłem na zewnątrz.
Trackbacki/pingbacki
Komentarze
Skomentuj
Musisz być zalogowany żeby móc skomentować ten wpis.
Wiatrak to symbol wolności, rozpędu, świeżości… Też lubię na nie patrzeć. Choć jestem tylko don Kichotem…
Przypadkiem spojrzałam na Archiwum… I musze pogratulować :). Wciąż są tu pisane posty… od 2000 roku :)… Wspaniale :)… Pozdrawiam :)Miłego niszczenia klawiatury ;)http://diabliczka1989.blog.onet.pl
Dawno nie byłam Cie poczytać. Inspirująco tu wrócić. :) p.s.Gratulacje :)
Za to autor zdecydowanie mniej jest zainspirowany własnym blogiem :D