Koan?
Z każdym dniem uczę się coraz więcej.
Im więcej wiem tym więcej widzę, że jest przede mną.
Ewidentnie wykorzystuję czas do granic możliwości.
I budzi to we mnie wewnętrzną radość.
Trackbacki/pingbacki
Komentarze
Skomentuj
Musisz być zalogowany żeby móc skomentować ten wpis.
Chcesz koan? — Czy czując radość zbliżasz się do celu?To też nie do końca koan, bo odpowiedź jest możliwa, ale nie taka znowu prosta jak się wydaje…
to był taki wewnętrzny koan :p
aha :D
dobrze, że czas nie ma sumienia. czułby się wykorzystany. :)