Temperatury

Pierwszy dzień po powrocie z Włoch okazał się być dla nas niespodziewanie termicznie łaskawy. Ot, taki prezent po urlopie. Prawdziwy wstrząs nastąpił wczoraj – nigdy bym nie podejrzewał, że zatęsknię (no chociaż to może za dużo powiedziane) za dużymi dawkami naświetlania. Dla spokoju mogę się nawet godzić na 35 stopni w prawie jesiennym słońcu.
Całe szczęście, że te pierwsze dni umilać będą przywieziona tłusta gorgonzola i salami milanese.
Jak zwykle wszystko rozpoczynam od gastronomii, ciekawe…

Trackbacki/pingbacki

Komentarze

Skomentuj

Musisz być zalogowany żeby móc skomentować ten wpis.