cz1

Siedzę w przeciągu wyrzucony za drzwi pokoju gdzie ileś tam czasu przepracowałem.

Siędzę i pomijając wicher dzisiejszy i zamot kompletny w biurze to siedzę i cieszę się jak głupi od ucha do ucha.

Po piętnastu miesiącach zostały mi dwa dni pracy w Hamburgu. Od czwartku: Szczecin.

Sporo pewnie jeszcze jazdy w obydwie strony dobrze znaną autostradą ale to już z innej perspektywy: odwrotnej.

Pierwsza część _zmian zrobiona. Dalej już będzie prościej.

Za dwa miesiące Młoda zacznie być szczecinianką.

Fajnie, nie? :)

Trackbacki/pingbacki

Komentarze

Skomentuj

Musisz być zalogowany żeby móc skomentować ten wpis.