Khem

Miałem już wychodzić z biura a jednak nie wyszedłem.

Ponieważ nadchodzi jednak wiosna i tą myślą muszę się podzielić. Dlaczego i po czym to poznaję?

Po dwóch moich reakcjach niezmiennych od lat we wirtualisku. Nazywają się one (na przeciwległych biegunach): nicnierozumiem i malkontentdyżurny.

Chciałem jeszcze przypomnieć pewne zdanie, kogoś, które mówiło coś o trzesięniu bodajże światem – lecz wydaje mi się, że zapomniałem i nazwiska i jak owa sentencja brzmiała.

I tym odrobinę autoironicznym stwierdzeniem żegnam się na dzisiaj (na szczęście) z onlajnem.

Skomentuj

Musisz być zalogowany żeby móc skomentować ten wpis.