Wielki błękit …
Poniedziałek.
Będzie hossa albo bessa.
Za bardzo hermetycznie moi milipaństwo?
Mistrzu: mówią, że nie ma emocji.
Na ulicy zielono.
A w głowie wielki błękit.
Trackbacki/pingbacki
Komentarze
Skomentuj
Musisz być zalogowany żeby móc skomentować ten wpis.
nie…
:) mówiac krótko
zabłąkałeś się gdzieś między tą zielonością, błękitem, a industrialnym Hamburgiem … cisza ?
„zabłąkałeś” to może na szczęście nie ale na pewno przycupnąłęm się rozejrzeć i złapać oddech;