Dzień…
z bloga ver2
…każdy*;
…budzę się 9 rano, no może 10, piję kawę, czasami jem lekkie śniadanie;
…spacerek do biura dla przewietrzenia umysłu i tak dojazd komunikacją miejską zajmuje tyle samo;
…poranna poczta, maile, ewentualnie odpisywanie, oglądanie nowych stron, ładnych stron, brzydkich stron;
…szkice, ewentualnie gdzieś serwis w firmie, narzekanie na brak klientów;
…godzina 14-16 czas na obiad, z reguły chińczyk na wynos, cielęcina, ryby;
…do 20 ewentualnie jeszcze jakiś projekt, ‘work in progress’ jeżeli jest;
…później film, dwa filmy, jakiś download;
…godzina 2-3 spacer do domu;
…musiałem o tym napisać; jestem wyczerpany; nie ilością; kserem tych dni;
…’szaniec codziennych przyzwyczajeń’
–
* za wyjątkiem niedziel
Skomentuj
Musisz być zalogowany żeby móc skomentować ten wpis.