-=-:
z bloga ver1
No to teraz mam za swoje z niemrawością. Zalegam w łożu jak burak okopowy (tak to się nazywa ?). A przede mną perspektywa 48-godzinnego dnia: trzy firmy do odwiedzenia – gadki, bleble, uśmiechy i tak dalej. Nic na to nie poradzę (i tak się zbyt późno zreflektowałem), ponieważ wskaźnik kasy spadł już niiisko poniżej czerwonego pola i znacznie wcześniej trzeba było załatwić tę kupę spraw. Mam nadzieję, że wieczorem (nocą) nie będę takie zombie jak wczoraj i będę miał siłę chociaby tutaj coś wpisać. Inaczej dojdę do wniosku, że moje zamierzenia robienia czegoś dla siebie znowu się rozbiły o tezetwu prozę życia. Do tego i tak mam wyssaną głowę z pomysłów abstrakcyjnych, także może wieczorem będzie jakiś flashback albo coś w tym guście prezentowany. W międzyczasie i tak odbieram pocztę i jeszcze na nią odpisuje także i tak nie mogę się połapać w tym wszystkim. Jakoś to wszystko muszę poustawiać bo zwariuję… Takie małe technologicae w międzyczasie: do godz. 18 mój modem negocjuje tak w granicach 40 kbs – po wejściu tanich impulsów po 18 jest to czyste 14 400 – przy 40 kbs i tak nie przeszkadza tepeesa wlec się do stanów jak żółw niemożebny.
Przez ten natłok zapominam, że istnieje coś takiego jak akapity – może jednak pomysł z niegramatycznym i nieortograficznym pisaniem ci±giem bez wielkich liter był dobry ? Trudno… niech już będzie po polsku – podobno dobre użycie znaków przestankowych pozwala łatwiej wyrazić emocje i potoczystość wymowy
Najgorsze jest to dzisiaj, że jak na razie nie mogę poczytać innych. Najbardziej (tak po mailach patrzac) wkurza mnie robienie za proxy dla niektórych osób, czy to moja wina, że ftp da się pociągnąć browserem – ale z reguły rezultaty są opłakane ? Do tego akurat to też nie idzie bo transferek jest 100 b/s – luuudzie…
To tak przeglądowo tyle, bo jak pisałem nie mam siły na razie i pomysłu żeby zanurzyć się pod powłokę prozaiczności.
Skomentuj
Musisz być zalogowany żeby móc skomentować ten wpis.