Szósta rano, Hamburg. O czym …

Szósta rano, Hamburg. O czym ja myślę? Najlepiej to obrazuje chyba stary tekst Manaamu: „Kiedyś tyle miałam w głowie / na tak, na nie zawsze odpowiedź„. Chyba pomału ale wielkimi krokami zbliża się pora żeby zrobić jakieś rozliczenie, rachunek sumienia czy jak to się nazywa.

Myślałem, że będzie łatwiej z kolejnym wyjazdem – jest trudniej. Jakaś większa tęsknota. Dlaczego?

Skomentuj

Musisz być zalogowany żeby móc skomentować ten wpis.