Pięciolinia …
To były długie dwa dni. W głowie jeszcze pełno analizy tych dziwnych znaków które kiedyś nazwano stąpaniem pijanego kota po klawiaturze. Po takim długim dystansie, wymierzonym liczbą wyprodukowanych linii kodu przyszłych innowacji, wersy mowy ludzkiej zamkną się tymczasowo w pięciu.
Trackbacki/pingbacki
Komentarze
Skomentuj
Musisz być zalogowany żeby móc skomentować ten wpis.
:) z dali miarowo dzwonią kamertony a struny czekają w kolejce za płotem cieniutkie jak włosy słońca np.