Emotek …
Sobotnie party na St. Pauli. A mnie o dziwo nie ciągnie. Siedzę i się zastanawiam. Ot tak po prostu: jak to poukładać w logiczną całość. Obijam się po obrzeżach rzeczywistości. Chyba już po prostu nie muszę nasiłę. Najzwyczajniej w świecie. Powoli trafia do mnie przekonanie, że będzie wu wei.
Nie?
Trackbacki/pingbacki
Komentarze
Skomentuj
Musisz być zalogowany żeby móc skomentować ten wpis.
Przed wynalezieniem tao tao już tam było – parafrazka luźna ale wesolutka. Pozdro.