4 …

Tasuję karty. Czwarty dzień i dziwnie mi jest. Antygrawitacja jakaś. W płucach – chociaż to pewnie subiektywne jeszcze – lżej. Tym razem te dwa tygodnie pędzą jak szalone. Mogłyby odrobinę zwolnić. Palce nerwowe na klawiaturze.

Po tygodniu będzie lepiej. Mam nadzieję.

Skomentuj

Musisz być zalogowany żeby móc skomentować ten wpis.