Pełne koło …
Mogę z pełną odpowiedzialnością teraz powiedzieć, że nie ma już zielonegokota.
Dzięki Młodej i miłości, po półrocznej znajomości, zatoczyłem koło. Pełne koło.
Kim byśmy byli bez owej odrobiny szaleństwa?
Skomentuj
Musisz być zalogowany żeby móc skomentować ten wpis.