regał

Ładny świt dzisiaj okazał się być spełnioną obietnicą dobrego dnia.

Są kraje gdzie nawet ja mogę uchodzić za złotą rączkę. Po prostu maraton uśmiechu. Po raz kolejny zmieniamy biuro (podobno teraz już ostatecznie). Umiem poskładać regał.

Taki to mnie dopadł minimalizm twórczy. Może (autosarkazm mode on…) nawet jestem skłonny sprawdzić prognozę pogody na sobotę, żeby przespacerować się z aparatem (…off)?

Naprawdę mój rewelacyjny humor nie bierze się z tego, że pora już wsiąść w autobus i potoczyć się do Szczecina na weekend.

Trackbacki/pingbacki

Komentarze

Skomentuj

Musisz być zalogowany żeby móc skomentować ten wpis.