roulyn
bardziej być zamotanym to już chyba nie można; zaczynam się dziwić, że jeszcze kierunki świata mi się nie mylą;
efekt to jest gwałtownego tempa odrabiania zaległości przed dedlajnami, kolejnymi; dobrze, że one, te dedlajny, w miarę elastyczne są; inaczej cienko to widzę;
luźny poniedziałek (zresztą o czym teraz mówić, jak po przeprowadzce mamy taaaakie biuro);
w perspektywie ośmiu godzin widać kolejne osiem w autobusie; kierunek Poznań, editorial party 2, party na wybojach dodajmy z lekkim przekąsem; nic to; roulyn onte hajuej;
coś się chciałem zapytać…
a, znacie może i/lub polecacie jakieś lokale w Poznaniu?
Trackbacki/pingbacki
Komentarze
Skomentuj
Musisz być zalogowany żeby móc skomentować ten wpis.
chyba nie ma lokalu,którego Blogola by nie znała :).udanego spotkania.
chodzi o to, że Blogoli nie będzie :(
Editorialowe spotkanie bez blogoli?Nie dziwię się,że Ci smutno.Niestety nie mogę niczego polecić,bo ja z Wawy,ale życzę miłego spędzenia czasu pomimo niobecności pewnej pani.
A może:hajłej czu hell?Zróbmy więc prywatkę jakiej nie przeżył nikt….