niezabardzo

no nie jest to trzynastego w piątek ale tak niezabardzo się ten tydzień zaczął; chociaż i niedziela już porozumiewawczo mrugała okiem, że lepiej siedzieć na tyłku i na żadne klinowe nie wychodzić;

no a jeżeli coś jest troszeczkę niehalo lub może być w perspektywie, to co? no oczywiście tym bardziej muszę w to wdepnąć, bo jakby inaczej?

to jest chyba zasadniczo punkt numer jeden w ankiecie pt. „czego najbardziej w swoim charakterze schizofrenicznym nie lubię”;

i tu miejsce na głębokie westchnięcie; i przytulenie tych którzy czasami mają ciężko ze mną;

Trackbacki/pingbacki

Komentarze

  • ~wędrowiec pisze:

    w sumie nie wiem, czy mam ciężko z Tobą … i czy byś mnie chciał przytulić :D … ale jak tak dalej będzie szwankowało (moje czy Twoje) gg, to kiedyś ważne informacje nam uciekną i nie wrócą (tyle na temat tego, czy mam ciężko).aha, na inny temat :czy w pracy zawsze musi być tyle pracy ?(pytanie retoryczne)

  • ~belumbowa pisze:

    No to ja bym w takim układzie co najmniej pół swojego świata (jak nie cały) przytulać musiała, a się przytulać _niezabardzo lubię. Wolę (w ramach rekompensaty) na jakieś tanie winko skoczyć z tymi, którym na nerwy działam :D

  • ~wędrowiec pisze:

    W związku z powyższym rozumiem, że program Irl 3 w Szczecinie przedstawia się następująco: pijemy w bramie tanie wino i przytulamy się wszyscy do wszystkich?

  • ~kret pisze:

    Znam sporo dobrych bram w Szczecinie, tak blisko to jeszcze nie mieliśmy, żeby się z wami zobaczyć. Hm, w SZcz jestem niemal co dwa tygodnie, a od kolegów studentów wiem gdzie jest najtańszy monopol – Przy Manhattanie. O! Swoją drogą ciekawe że chce im sierobić takie odległości by zaoszczędzić złoty, czy dwa na nalewce nie?

  • ~jacca pisze:

    starrry… zaoszczędzić CAŁE dwa zeta :) to przecież więcej niż pół następnej flaszki :)

Skomentuj

Musisz być zalogowany żeby móc skomentować ten wpis.