Btw

…choć milknie głos co krzyczy we mnie

Coś trochę chyba jestem odjechany.

Nie mam zbytnio siły ale na dekowanie w komorze egzystencjalnej z Muminem też nie mam siły. Tylko jak śpię to go nie widzę. Ot się dobroć na mnie zemściła – „mieszkaj u mnie ile chcesz” (czyt. max do końca maja – wtedy mi się kończy umowa na to mieszkanie przy Gutenbergstrasse) – i jak ja mam go teraz pogonić?

Najgorzej (dla niego) będzie jak w maju rzeczywiście sobie coś wynajmie a firma puści go kantem.

Agresywny ten rok, tak troszeczkę.

Skomentuj

Musisz być zalogowany żeby móc skomentować ten wpis.