F5

Szef ochrony na parterze wieżowca odblokowuje windę.

User logged in…

Czasami przychodzą mi na myśl słowa Hari Seldon’a (intelektualnego guru cyklu „Fundacja” autorstwa Asimova): „Czeka was szereg kryzysów z których każdy następny wydawać się będzie niemożliwy do pokonania…„.

Tak mi się rysuje właśnie perspektywa ostatnich dwóch naszych miesięcy: jako szereg progów-sytuacji do pokonania, zmierzenia, nazwania… i nieważne czy chodzi tu o współczynnik czas/koszt utrzymania czy o sprawy metafizyczne – jest tak samo: chęć (wola, imperatyw) działania bądź kwestii wyboru w szeregu takich sytuacji oznacza tylko jedno: łagodne szczęście naszego istnienia.

Prekognicja spiera się z utopijną psychohistorią Asimova. Może nawet się uzupełnia: bo czy nie jest tak, że to co przewidujemy powinno się zbiegać z tym co czynimy? Czyż nie prościej jest założyć tego typu determinizm aby poczuć te zbieżności, zamiast pytać: dlaczego drogi są rozstajne?

Tak jak pisze Młoda: _żyjesię i nazywa wszystko to co nas otacza.

Page is turned…

Pora zmienić splesza.

Trackbacki/pingbacki

Komentarze

Skomentuj

Musisz być zalogowany żeby móc skomentować ten wpis.