2k6
Myślę sobie o tym jak minął ten rok.
Nie robię podsumowania, nie zagłębiam się w refleksje, to dzieje się po prostu samo. I dziać się będzie w przyszłym roku też.
Ten rok najbardziej chyba nauczył mnie na własnej skórze (nie, nie boleśnie) zrozumienia spraw i rzeczy najważniejszych, takich jak dom, miłość, rodzina. Umiejętności spojrzenia na rzeczywistość z innego punktu widzenia.
Rok temu Młoda po raz pierwszy przyjechała do Szczecina, przed nami była perspektywa mnóstwa rzeczy do zrobienia: ja musiałem wyprowadzić się z Hamburga i przenieść do polskiej części firmy, przed Promyczkiem była perspektywa rozstania z waldorfskim i ze Śląskiem, mieliśmy wynająć mieszkanie w Szczecinie i ułożyć sobie po prostu wspólne życie.
I tak też się stało. Zrobiliśmy to, jakkolwiek to zabrzmi z pompą, po prostu siłą naszych rąk i serc. Rzeczywistość chciała nas sprawdzić i sprawiła nam kilka kryzysów mniejszych lub większych, różnego kalibru takich jak cieknąca lodówka, kłopoty finansowe czy parę kłótni, nieporozumień i napięć. Dzięki praktyce codzienności utwierdziliśmy się w przekonaniu, że ludzie przede wszystkim powinni ze sobą rozmawiać. Nie przemilczać, nie chować się.
Zmieniliśmy się, nauczyliśmy od siebie pożytecznych rzeczy, podejścia do rzeczywistości, może odrobiny dystansu.
Nauczyłem się, że nie wszystko należy mierzyć swoją konserwatywną czy cyniczną miarą, że ludzie nie wszędzie patrzą na życie tak jak mieszkańcy miast północy, że spojrzenie z perspektywy z szybami kopalnianymi w krajobrazie jest inne niż te u ujścia rzek takich jak Odra czy Łaba.
Przed nami nowy rok. Wiemy już, że również pełen działań, pracy i radości. Nasi rodzice wkrótce mają się poznać, weźmiemy ślub, kupimy mieszkanie.
I dlatego z delikatnym uśmiechem cieszę się wewnątrz i myślę że w życiu zawsze najlepszy czas jest teraz.
Trackbacki/pingbacki
Komentarze
Skomentuj
Musisz być zalogowany żeby móc skomentować ten wpis.
Oczywiście, że rozmawiać i rozmawiać. Tego nauczyłam się juz czas jakiś temu. Choć przyznaję, nie zawsze to było łatwe.I chyba nadal są takie momenty, w których łatwo nie jest. Ale wiem też, że przemilczenia i ucieczki, chowanie się nie jest żadnym rozwiązaniem. Uśmiech i szczęscie. Dla Was :)))
Wszystkiego dobrego w Nowym Roku, ty stara pierdolo :>
nie zawsze łatwe i nie zawsze oczywiste :) wszystkiego najlepszego w nowym :)
oszTy czekaj zaraz… Ty… :>
no, to jestes u mnie w sznurkach :-) zobacz jak Cie ladnie zapisalem ]:-> btw. ciekawe, co za debil Ci pisal te usuniete komentarze :P
e-e? moze jakies zdjecie na gore? albo cos, bo tak bialo i nie wiadomo czyje toto…
ślicznie podlinkowałeś :p
zrezygnowałem ze zdjęć bo jakoś tak zbyt ciężkie kompozycyjnie mi się wydały;