Spokój

Intensywny poniedziałek, chociaż z reguły wystrzegam się przemęczania w ten dzień jak tylko to jest możliwe.
Różne sprawy w kalejdoskopie biura które coraz bardziej odbieram z dystansem. Coraz bardziej – im bardziej stara się to wszystko przyspieszyć i wpłynąć tym bardziej jestem spokojny i uśmiechnięty.
Nie ostatni wieczór z przedłużonym dłubaniem w wymiarze dziwnych znaków (ale nie-biurowych).
Zdania piszę już nie takie płynne, już nie składają się tak łatwo.
Pora spać.
A za oknem pomykają autobusy nocne.

Trackbacki/pingbacki

Komentarze

Skomentuj

Musisz być zalogowany żeby móc skomentować ten wpis.