Dawka
Pomimo tego, że dzisiaj wtorek to jakoś tak trochę spływam z krzesła.
Myślę raczej o tym, żeby coś wykoncypować na obiadokolację. Problem ten zawsze palący jest i onegdaj nawet regularnie doprowadzał do kłótni małżeńskich z reguły przy stercie kurczaków w Netto.
Nic to. Trzeba dawkę kolejną kofeiny przyjąć w organizm i stawić dzielnie czoła wymiarowi dziwnych znaków.
A tak na marginesie, to zwrot powyższy, wydaje mi się, że wymyślił Promyczek a nie autorzy blog.dokument. Chociaż mogę być jeszcze rankiem skołowaciały.
Trackbacki/pingbacki
Komentarze
Skomentuj
Musisz być zalogowany żeby móc skomentować ten wpis.
No ja, ja… :) :*
jutro weekend :>
w tym tygodniu weekend się zacznie w piątek – albo i jeszcze gorzej :>