Mixed
Coś się psuje na wyjściu grafiki w Sacred (wygląda na całkiem niezłego klona Diablo bo obadaniu na innym komputerze) i generują się spleszyki w czasie rzeczywistym, heh. Nie mam już chyba na to siły dzisiaj.
Młoda twierdzi, że znowuż mam oczy jak z kreskówki (taki motyw czasami był kiedy to postać pod wpływem hipnozy była czy innego stanu odmiennej świadomości). Coś w tym pewnie musi być.
A w kwestii dbałości o równowagę saundu to chyba dałem radę wypracować jakiś kompromis na heblach i membramy pomrukują rozkosznie nawet przy nieznacznej dawce mocy w eter. Na dźwięki w tle w porze popołudniowej polecam (odgrzebany trochę) „Mixed Up” Kjurów. Promyczek trawi to nawet z pewną przyjemnością – zatem nie jest źle
Skomentuj
Musisz być zalogowany żeby móc skomentować ten wpis.