Sample

Próbka zaproszenia ślubnego do odbioru: miało być zupełnie bez cienia emocji najmniejszej, no bo przecież ‘co za problem’ jak nie wyjdzie, nie? Szczerze przyznając się był mały nerwik jakwyszło i musiałem rzucić okiem na miejscu a nie w domu (jak pierwotnie, na luzaku, planowałem).
Na razie jestem na etapie samozachwytu, zobaczymy co z tego zostanie jak Młoda przyjdzie ;)

A tak zupełnie na marginesie: dlaczego faceci lubią gotować?

Trackbacki/pingbacki

Komentarze

Skomentuj

Musisz być zalogowany żeby móc skomentować ten wpis.