…kijek
Coraz więcej czasu zaczynamy spędzać nad wyszperanymi w sieci albumami z różnymi ślubami i weselami i muszę przyznać, że zaczyna mnie coraz więcej obaw co do oprawy, zwłaszcza części hucznej, dopadać.
Pozostaje mi tylko mieć nadzieję w ten ciepły majowy weekend, że wspólnymi siłami (jest to kurde, jakby nie patrzeć spory kawałek przedsięwzięcia logistycznego) uda nam się uchronić przed wiejsko-przaśnymi zabawami o podtekstach seksualnych (tu mnie Młoda straszy opisem jakiejś zabawy w kółeczku z … kijem od szczotki między nogami …).
Skąd to się ludziom bierze, heh, co?
Może my jesteśmy z kosmosu, czy jak?
Trackbacki/pingbacki
Komentarze
Skomentuj
Musisz być zalogowany żeby móc skomentować ten wpis.
a 'przyśpiewki’ będą? :)
zlituj się … jakie znowuż przyśpiewki =:o
oj tam znowu wielkie mi hallo…nie potrafisz z kijem między nogami???;-)) a poważnie to przecież wy decydujecie jak będzie. I swoją drogą goście weselni również;-))
właśnie dlatego obmyślamy zabezpieczenie imprezy przed ewentualnymi tzw. pomysłami własnymi :)