Myk-myk

O tej porze to tylko mogę napisać, że duże kółko z nanizanymi kółeczkami różnych, ponumerowanych rozmiarów, powoduje u mnie stłumione konwulsje śmiechowe. Tak. Przymiarka obrączek odfajkowana a ekipa za ladą wyglądała na wyjątkowo zmierzłą.

Do tego ustaliliśmy menu obiadowe. Ale nie u jubilera. W knajpie która dobrze rokuje na atmosferę.

A papierki z portfela: myk-myk :)

Co się tu na tym blogu wypisuje, ja pierdykam :)

Trackbacki/pingbacki

Komentarze

Skomentuj

Musisz być zalogowany żeby móc skomentować ten wpis.