[16]

Rozmyślam nad jakimś systemem snu popołudniowo-wieczornego na kształt spóźnionej siesty ponieważ jakiekolwiek próby rozrywki intelektualnej bądź nie w naszym nagrzanym grajdołku ograniczają się do przemierzania w stylu oczadziałej muchy szlaków w trójkącie kuchnia-łazienka-łóżko. Jedynie pora pozmroczna pozwala na jakąś spontaniczną aktywność umysłową (koncepty w pracy wykluczam bo to nawykowe).

Banalnie może – a może ignorancko to zabrzmi: czy my mamy na planecie jakieś poważne problemy z klimatyzacją? Wiem, że ekolodzy już dawno temu ostrzegali ale problem z nimi polegał zawsze na tym, że krzyczą na zapas a po pewnym czasie (prawie) nikt nie zwraca na to uwagi.

Nie to żebym wierzył w przebiegunowanie w 2012 roku ale tak statystykę średnich temperatur zima/lato za ostatnie tysiąclecie to bym chętnie przewertował.

Gorąco pozdrawiam, naprawdę gorąco :)

Trackbacki/pingbacki

Komentarze

Skomentuj

Musisz być zalogowany żeby móc skomentować ten wpis.