[12]
Pomału zaczynam coraz częściej myśleć o urlopie i wypoczynku w górach. Ciekaw jestem proporcji: ile z tego przeznaczymy na klasyczne leżenie bykiem a ile czasu spędzimy na męczeniu się z mniejszymi lub większymi wierchami. Młoda napomyka coś o całkiem dużych a ja coraz częściej zastanawiam się jak wprowadzić przyszłą żonę w świat stromizny.
Wniosek: hanejmun (strasznie mnie to słowo bawi ostatnimi czasy) zapowiada się bardzo interesująco
Skomentuj
Musisz być zalogowany żeby móc skomentować ten wpis.