[10]

Niepokojąco normalnie zaczynam wyrabiać normę w pracy o dobre pół dnia do przodu. Chwilami nawet nachodzi mnie szaleńcza myśl, żeby wyrobić tak o tydzień do przodu a potem wyluzować; to chyba jednak od warunków meteo takie szaleńcze koncepcje mi się po mózgownicy plączą. (Niewątpliwie. Zalałem dzisiaj kawę maślanką).

Omijam szerokim łukiem napięcia.

Może uda się całkowicie wyminąć stres.

Trackbacki/pingbacki

Komentarze

Skomentuj

Musisz być zalogowany żeby móc skomentować ten wpis.