[7]
Piątek zapowiadał się ogólnie leniwie, luzacko i bardzo przedweekendowo. Stan ten w biurze trwał do około godziny 10.00. Nagły telefon szefostwa w sprawie przygotowania (a raczej wykonania od zera) przesyłki ‘na wczoraj’ i wyekspediowania jej jeszcze dzisiaj, podkręcił tempo czasu dosyć mocno.
Kilka różnych spraw komunikacyjno-logistycznych spowodowało, że godziny bryknęły w zawrotnym tempie. Patrząc na odliczanie ślubne w tytułach notatek, śmiem nawet twierdzić, że to nie godziny a dni przyspieszyły znienacka i z partyzanta.
Tak więc ten odcinek sponsoruje cyferka siedem jak ‘szczęśliwa liczba’ a raczej jak ‘tydzień’ oraz jak ‘koniec tygodnia’.
Na koniec pytanie, pozornie kompletnie od czapy, która z sieci handlowych (hipermarketów etc.) ma swojej ofercie najtańszą, znośnie-smacznie pijalną wódkę?
Skomentuj
Musisz być zalogowany żeby móc skomentować ten wpis.