Conieco
Nawiasem mówiąc to załapuję nawyki od żony o które nigdy bym się nie podejrzewał. Nigdy – znaczy oczywiście – do tej pory. Mija spokojnie północ i coraz natrętniej zaczynam marzyć o jakimś małym conieco
Trackbacki/pingbacki
Komentarze
Skomentuj
Musisz być zalogowany żeby móc skomentować ten wpis.
hmmm…brzmi tak jakoś….dwuznacznie?!;)
jakby tu nie odpowiedzieć to i tak się nasuwa: głodnemu…..? ;)