061101
Dzisiejsze święto poprzez odrobinę inny pryzmat. Ciekawa jest zwłaszcza wyszukiwarka.
Czysto użytkowo, bez żadnych podtekstów.
Trackbacki/pingbacki
Komentarze
Skomentuj
Musisz być zalogowany żeby móc skomentować ten wpis.
Dzisiejsze święto poprzez odrobinę inny pryzmat. Ciekawa jest zwłaszcza wyszukiwarka.
Czysto użytkowo, bez żadnych podtekstów.
Musisz być zalogowany żeby móc skomentować ten wpis.
Uff.. Tam też nie leżę… Thx jacca, mam większą pewność, że żyję…
:) (też miałam pokusę, żeby sprawdzić, ale mówię: eee, nieeeee, bo jeszcze się okaże, że…).
no ale macie pomysły, kurde :) nie wpadłbym na to, że tak można to pokojarzyć, yyyy :)
ja (ignorując datę urodzenia) leżę w trzech miejscach na Centralnym, powinienem był się tego spodziewać ;o)
ale nie traktujesz tego jako argumentu w dyskusji o reinkarnacji? ;)
to nawet nie siła skojarzeń tylko weryfikacja własnej 'wszędobytności’, zwyczajnie ;)
no pięknie.
a jednak sprawdziłam. i wyobraźcie sobie – przepraszają mnie, że nie zostałam znaleziona. faktycznie – wielka to dla mnie strata i bezbrzeżnie niepocieszona jestem teraz :]
Zaraz to naprawią. Przejechali już Łódź. Zapukają i powiedzą: „Szkoda, że Pani żyje. Ale nic, do Szczecina daleko, po drodze to nadrobimy. A teraz niech sie Pani raz dwa ładnie ubierze do trumny i jedziemy. Termin pogrzebu w przyszłym tygodniu, ale sekcja zwłok umówiona na jutro. Sama Pani rozumie JAK TO JEST…”
uwielbiam jak mnie się tak 'opymistyczną wersją wydarzeń’ po pysku strzela. no normalnie to kocham. thx – w takich chwilach własnie czuję się zrestartowana :]
Mógł to być przecież zawsze młody rolnik rozpędzający swój traktor przed szlabanem zainstalowanym na środku pola… Albo ufoludki… I mogło dziać się to na polu pszenicy, oblać się czekoladą, i też tak powstać wiadomo-co [[:
nie dyskutuję o reinkarnacji … 'myślę, że nie chciałbym’ :))
jaka persona, taki tekst :o)
a to bardziej poszukiwanie afirmacji czy przekleństwa? ;)
czy to jakiś cytat? bo nie kumam :p
o_O
przekleństwa afirmacji ;D
ale głupio, kiedy rolnik sam w dol-i-nie. wtedy czekolada też nie smakuje. zresztą kurde.
re: re: kum kum … :pp
Aleś mi teraz przysoliła… (No co, siarczyście zmęczony bywszy :PPP) Rolnik sam w dolinie… – odbierasz młodego rolnika rozpędzającego traktor zbyt tak, że ma coś pod spodem, jakąś treść. Ale to były i są najzwyklejsze BRTEDOTY. Owszem masz prawo pomyśleć co chcesz, bo i tak człowiekowi myśli się co-tam-chce-czy-nie-chce. Takie odwieczne nie-prawo autora, że wielu wokół domniemywa 'co autor miał na myśli’. :( 'fak, fak, fak’ – powiedział nowoptak.I zonk na zasmażkę. I pola wiadomo-czego, oblane wiadomo-czym, i też tak powstające wiadomo-co.
Nie ma co taśmy przewijać. To tylko z cyklu „Rozmowy na stronie”. Postać młodego rolnika rozpędzającego traktor jest figurą absolutnie pustą. W zamyśle autora nic nie oznacza, do niczego się nie odnosi. Jest tylko obrazem, który powstał w przestrzeni. Przestrzeń, która była pusta, niewykorzystana, zapełniła taka właśnie postać. Figura to abstrakcyjna całkowicie. Szczątkowa – siłą rzeczy – interpretacja powie, że psychodeliczna (cokolwiek to seryjnie znaczy). A, znów kłaniając się w kierunku osoby cenionej przez redakcję, znów mecenasem tej figury okazuje się być Inicjatywa Podprogowa.