Case

Zdenerwowanie poprzedniego tygodnia zamienia się błyskawicznie w ciekawość. Kwity zostały wysłane a prawnicy orzekli, że sprawa jest rozwojowa – kiedy od takich ludzi słyszę, że szanse na wygranie sprawy są większe niż 80% to jest to dla mnie prawie jak polisa ubezpieczeniowa i maść na stłuczenia w jednym. Case jest podobno interesujący a nad przyszłymi stosunkami rodzinnymi nie mam siły na razie się zastanawiać.

Swoją drogą to nie chce mi się pomieścić w głowie w ilu miejscach jeszcze drzemie duch peerelu (tu miejsce na bardzo specjalne ukłony w stronę pewnej pani po drugiej stronie słuchawki telefonicznej).

Dygresja na relaks jest taka: jak to dobrze jest mieć żonę która gra w Diablo – można fajnie pogadać o itemach :)

Skomentuj

Musisz być zalogowany żeby móc skomentować ten wpis.