Segregator
Dzielę i segreguję sprawy na krótkoterminowe, takie bardziej średnio- oraz długoterminowe. Podejrzewam, że bez tej klasyfikacji, pogubiłbym się w tym roku w przeciągu dni piętnastu.
Z fusów wychodzi tak a nie inaczej a konkluzje spraw rodzinnych pozostają w rubrykach do zapisania. Dziwnie się toczy czasami ten świat-dziwak. Coraz więcej rzeczy zachwyca mnie swoim pięknem i inspiruje. Za wcześnie chyba jednak na to, żeby zamknąć to w słowa.
Trackbacki/pingbacki
Komentarze
Skomentuj
Musisz być zalogowany żeby móc skomentować ten wpis.
jacca, dziękuję Ci za uświadomienie mi, że właśnie „stalimysię dwaj trendy chłopaki z miasta”. jakoś nie zwracałem na to uwagi, bo jak napisałem sqpionym strasznie na smakowaniu własnego spadku formy :(
czy trendi to się okaże dopiero ;) a że z miasta… no cóż… forma raz jest raz jej nie ma, heh :)