Double Moon

Najprzyjemniejszą sprawą w momencie zaistnienia punktu zero jest sam fakt, iż on się stał. Laziness is a blessing.

Poważniej; radość płynie z uświadomionej liczby nowych zarysowujących się możliwości. Zamknięty w układzie dotychczasowej sytuacji na pewno nie widziałem szerszej perspektywy. Myślę, że nie można zbyt długo trwać w tym samym, zwłaszcza jeżeli ma się jeszcze jakieś, mniej lub bardziej, ambitne plany w życiu. To już chyba kiedyś było: czasami trzeba potrząsnąć światem nawet jeżeli komuś miałoby się to nie spodobać.

Inna sprawa, że jak głosi stara prawda życiowa: najlepiej jest wyczekać do ostatniej chwili, pocisnąć po heblach i pier… wykręcić zawrotkę o 180 stopni.

Niebo czyste nade mną a prawo moralne we mnie – tylko dlaczego ten księżyć tak mocno daje po oczach?

Trackbacki/pingbacki

Komentarze

  • kocham_anioly@op.pl pisze:

    i tu się zgodze życie wymaga zmian,my wymagamy zmian i taka jest okrutna prawda,że nawet pomijając poświęcenia dobrowolne/przyusowe i tak dorzymy do zrealizowania własnych celów..i nie możemy oglądać się ciągle na innych :)

Skomentuj

Musisz być zalogowany żeby móc skomentować ten wpis.