W walce o dzień dodatkowy

Wspólnymi siłami z żoną doszliśmy do wniosku, że przy obecnym tempie pracy stanowczo postulujemy wydłużenie weekendu o dzień dodatkowy. Zmęczenie mentalne ostatnimi czasy daje się we znaki dosyć mocno i na pełną reanimację myśli podczas dwóch dni nie ma szans. Ale. Co się odwlecze to nie uciecze i po owocach ich poznacie. Czy jakoś tak.

Skomentuj

Musisz być zalogowany żeby móc skomentować ten wpis.