Licha

Deprymujące nieco, przyznaję, są coraz to ciemniejsze poranki tygodnia roboczego. Po dzisiejszym wstawaniu mogę nawet stwierdzić, że zdecydowanie bardziej demotywująco to działa niż długie wieczory i wczesny zmierzch. Atawizm to jakiś czy inne licho?

Będac już przy lichach: dzięki takiej a nie innej kondycji instalacji pionu głównego i sąsiadce z dołu zaznajamiam się z pogotowiem spółdzielczym. Typowaliśmy werdykt odroczony jako, że wszystko wskazywało raczej na natręctwo starszej pani – jednakże upór rzeczonej okazuje się być nie do przejścia. Panowie specjaliści mają to obejrzeć dzisiaj, ehh…

Trackbacki/pingbacki

Komentarze

Skomentuj

Musisz być zalogowany żeby móc skomentować ten wpis.